Jesiennie…
Październik przywitał nas jesienną aurą. Dudniący o parapet deszcz nie wybije nam raczej
z głowy świadomości, że nastała już jesień! Dziś co prawda niespecjalnie szczodra o
promienie słońca, ale to nie znaczy, że gorsza.
Jesień kojarzy mi się bardzo ciepło- nostalgicznie, sielsko, z dużym kubkiem aromatycznej herbaty, welurami, szelestem liści, gałązkami krzewów udekorowanych owocami dzikiej róży czy kaliny... Barwy otulające nas na spacerach inspirują też do zmiany dekoracji w domu z letnich błękitów i różów na odcienie cegły, burgundy czy głębokie śliwki.
Jesień kojarzy mi się bardzo ciepło- nostalgicznie, sielsko, z dużym kubkiem aromatycznej herbaty, welurami, szelestem liści, gałązkami krzewów udekorowanych owocami dzikiej róży czy kaliny... Barwy otulające nas na spacerach inspirują też do zmiany dekoracji w domu z letnich błękitów i różów na odcienie cegły, burgundy czy głębokie śliwki.
Uwielbiam też te ostatnie zbiory malin czy poziomek ze zroszonych krzaczków, uboższych o listki. W ogóle ta pora roku sprawia, że w mojej głowie pojawia się sporo pomysłów na nowe oblicza ogrodu. Zapomniałabym wspomnieć o mojej mini uprawie dyń ozdobnych. Uśmiech mi się maluje, kiedy przynoszę na werandę pierwsze zbiory dekoracyjnych dyniek...
Do następnego wpisu! Magda